Żyjąc w epoce cyfrowej, której technologie stały się nieuniknioną częścią infrastruktury życia i społeczeństwa, cieszymy się bezprecedensowym luksusem szybkiego i łatwego dostępu do całej wiedzy ludzkości 24/7. Jednak cena, którą płacimy w różnych obszarach życia społecznego oraz indywidualnego jest dość słona; przede wszystkim cierpi na tym kondycja naszego umysłu. Korzystanie ze współczesnych technologii wiąże się z nieustannem bodźcowaniem, pochłanianiem naszego czasu oraz zagrabianiem uwagi. Jesteśmy co chwilę rozpraszani napływem informacji, wiadomości, powiadomień, wpisów w social mediach.
Jedną z ważniejszych konsekwencji nadmiernego, niedostosowanego do danego użytkownika wystawienia na szum informacyjny jest znaczne osłabienie koncentracji i wydajności naszej pamięci. Dowody zebrane przez Center for Humane Technology sugerują, że smartfony i technologie cyfrowe zasadniczo zmniejszają naszą zdolność kierowania uwagą oraz skupienia. Nie potrafimy zaprzestać rozpraszania się, ponieważ te technologie są intencjonalnie zaprojektowane tak, aby zatrzymywać naszą uwagę, manipulować oraz uzależniać. Firmy technologiczne celowo napędzają tę „ekonomię uwagi”, która wykorzystuje nieprzystosowanie ewolucyjne naszych mózgów do tak intensywnego bodźcowania. Szczególnie podatne na te zmiany są dzieci i młodzież szkolna, których umysły szybko ulegają przeciążeniu, utrwalają wzorce rozpraszania umysłu, niejako programują się na rozpraszanie. Stąd lawino rośnie ilość młodzieży z obniżoną zdolnością koncentracji.
Jak możemy wesprzeć nasze mózgi?
Nie chodzi oczywiście o odrzucenie kultury cyfrowej wraz z jej zapleczem technologicznym, ale o stworzenie przestrzeni na przeciwdziałanie cyfrowemu bodźcowaniu.
Jedną z najbardziej efektywnych, ideologicznie neutralnych metod na drodze do równowagi jest ćwiczenie uważności. Dzięki praktykowaniu technik uważnościowych rozwijają się kompetencje introspekcji, zarządzanie uwagą, koncentracja oraz poprawia się pamięć krótkotrwała.
Ponadto, uważność oferuje konstruktywne sposoby radzenia sobie ze stresem, trudnymi emocjami, przyspiesza regenerację systemu nerwowego, pomaga rozpoznawać swój wewnętrzny krajobraz. Podczas medytacji uważności oraz ćwiczenia koncentracji aktywuje się ten obszar w mózgu, który ma wpływ na proces samokontroli oraz bierze udział w samoregulacji. Gdy praktykujemy regularnie, układ sieci odpowiedzialnych za skupienie uwagi ulega wzmocnieniu, a dzięki temu tworzą się nowe, silniejsze „obwody”, utrzymujące naszą reaktywność emocjonalną pod kontrolą, a więc budujemy odporność psychiczną oraz emocjonalną stabilność.

Ćwiczenia mindfulness poszerzają świadomość własnego ciała i wrażliwość na komunikaty somatyczne. Dzięki obserwacji oddechu, sygnałów płynących z ciała, myśli czy emocji z nieoceniającą uwagą rozwija się umiejętność rozpoznawania emocji i radzenia sobie z nimi. Pomagają również wyciszyć chaotyczne myśli, zmniejszać tzw. błądzenie umysłu.
Uważność uczy bycia w pełni obecnym, akceptacji bez oceniania i nadinterpretowania oraz budowania prawidłowych relacji społecznych. Dzięki niej oduczamy się automatycznych reakcji, dając przestrzeń na proaktywność.
Wdrażanie uważności jako narzędzia wspierającego proces dydaktyczny i rozwojowy, szczególnie wśród młodzieży szkolnej, krzewi zdrowe nawyki dbania o higienę emocjonalną, poprawia zdolności skupiania uwagi oraz rozwija kompetencje społeczne, a w długofalowej perspektywie zapobiega uzależnieniom wśród nieletnich.

Ważne jest, abyśmy stworzyli dla naszych mózgów czas wolny od technologii, czas na detoksykację. Czas na uważność oraz introspekcję. Przesłanie starożytnej delfickiej maksymy „Gnothi seauton” nigdy nie było tak pilne jak w obecnych czasach.